RPA Top 10 - najpiękniejsze miejsca Południowej Afryki

24-04-2018
3
0

RPA to jeden z najpiękniejszych i najbardziej niezwykłych regionów świata. Na obszarze czterokrotnie większym od Polski można znaleźć niezliczoną ilość atrakcji przyrodniczych, różnorodne krajobrazy i strefy klimatyczne. W ciągu dosłownie kilku dni można spacerować po sawannie, przemierzać rozległe pustynie, dziewicze lasy deszczowe, podziwiać śródziemnomorskie krajobrazy, dzikie wybrzeże z kilometrami piaszczystych plaż, majestatyczne góry, wspaniałe kaniony i wodospady. Mało jest krajów na świecie gdzie występuje takie bogactwo flory i fauny.

Każdy słyszał o takich miejscach jak Park Narodowy Krugera, Góry Smocze, Góra Stołowa, czy Przylądek Dobrej Nadziei, a to tylko niewielka część tego, co ma do zaoferowania RPA. Poniżej lista 10 najciekawszych naszym zdaniem miejsc, które można odwiedzić podróżując po Południowej Afryce:

1. GÓRY SMOCZE

Góry Smocze (Dragensberg) to najwyższe i najpiękniejsze góry Południowej Afryki. Całe pasmo ciągnie się na długości ponad 1000 km i przebiega przez 2 kraje – RPA i Lesoto. Najbardziej malownicza część znajduje się właśnie przy północnej granicy tego niewielkiego państwa. To tu znajdują się najwyższe i najbardziej spektakularne szczyty i formacje skalne. Wystarczy wspomnieć choćby Giant Castle, Cathedrals Peak, Golden Gate Highlands i przede wszystkim Royal Natal National Park. W tym ostatnim znajdziemy słynny amfiteatr (Amphitheatre) z liczącymi 1000 metrów wysokości skalnymi ścianami oraz najwyższy w Afryce i drugi na świecie wodospad - Tugela Falls, spadający ponad 900 metrów w dół skalnego urwiska.

Na terenie Gór Smoczych znajdziemy dziesiątki szlaków trekkingowych - od prostych kilkugodzinnych, przez trudniejsze wymagające całodziennego marszu, aż po długie trasy na kilkudniową wędrówkę, do których wymagany jest sprzęt biwakowy. Nie ma tu typowych dla Europy schronisk turystycznych ani pensjonatów, dlatego planując wyprawę z noclegiem trzeba zabrać namioty lub w ostateczności można spać w jednej z wielu jaskiń.

Skalny Amfiteatr (Amphitheatre) w Górach Smoczych
Góry Smocze - okolice Cathedral Peak

2. KANION RZEKI BLYDE

Drugi największy kanion w Afryce i trzeci na świecie, ustępujący jedynie słynnemu amerykańskiemu Kanionowi Kolorado i Fish River Canyon w sąsiedniej Namibii. Od pozostałych dwóch różni się jedną zasadniczą cechą. Podczas gdy tamte są kanionami typowo pustynnymi, niemal zupełnie pozbawionymi roślinności, Kanion Rzeki Blyde jest kanionem całkowicie zielonym, porośniętym egzotycznymi drzewami i bujnymi trawami. To wszystko wspaniale kontrastuje z pomarańczowymi skałami, z których zbudowany jest kanion i z błękitnym niebem.
Najlepszym punktem do obserwacji kanionu jest Three Rondavels View Point, łatwo dostępne od strony drogi R532 biegnącej po zachodniej stronie Kanionu Blyde. Widać stąd kanion w całej okazałości z charakterystyczną skałą znajdującą się w zakolu rzeki. Kanion ma 26 km długości i 762 metry głębokości. Jest to również najlepsze miejsce do podziwiania trzech formacji skalnych – Three Rondavels. Te okrągłe łupkowo-kwarcowe skały zwieńczone są trawiastymi, zielonymi dachami przypominającymi strzechę, co sprawia, że swym kształtem przypominają tradycyjne afrykańskie domostwa zwane tutaj rondavelami. Kanion oferuje atrakcje zarówno dla miłośników aktywnego wypoczynku (można skorzystać z wielu tras trekkingowych lub spróbować raftingu), jak i osób bardziej leniwych (spacery czy rejs statkiem po zalewie).
Jak już nacieszymy oczy jednymi z najpiękniejszych widoków w Południowej Afryce, możemy się udać dalej Trasą Panoramiczną i odwiedzić inne pobliskie atrakcje takie jak God’s Window, Bourke’s Luck Pothols, formację skalną Pinnacle czy wodospady Berlin Falls i Lisbon Falls.

Trzeci największy Kanion Świata - Blyde River Canyon

3. GÓRA STOŁOWA

Symbol Kapsztadu, nieodłącznie związany z tym miastem, już od dnia jego powstania. Przy dobrej pogodzie widoczna z oceanu z odległości 200 km, o charakterystycznym spłaszczonym kształcie, była zbawieniem dla marynarzy żeglujących po sztormowych wodach wokół Przylądka Burz. Dziś jest największą atrakcją miasta i jednym z najpiękniejszych punktów widokowych w Afryce. To dzięki niej Kapsztad został uznany za jedno z najpiękniej położonych miast świata. Są dwa sposoby na zdobycie Góry Stołowej – kilkugodzinna wspinaczka jedną z licznych tras prowadzących na szczyt (niektórzy twierdzą, że wszystkich szlaków jest aż 500), lub wyjazd kolejką linową.
Jeśłi tylko ktoś czuje się na siłach zdecydowanie lepszym rozwiązaniem będzie trekking. Trasa nie jest zbyt wymagająca i podejście z parkingu trwa ok 2-3 godzin w zależności od formy i warunków atmosferycznych. Na te trzeba uważać, gdyż pogoda jest nieprzewidywalna. Rano może być piękna słoneczna pogoda, a po chwili nadejdzie mgła, która nie jest rzadkością i temperatura spadnie o kilkanaście stopni. Jeśli zdobywa się Górę Stołową w lecie i trafi na słoneczną pogodę, trzeba uważać na wysokie temperatury i ryzyko udaru słonecznego, gdyż po drodze nie ma żadnego cienia.
Dlatego warto mieć długie ubrania, które z jednej strony ochronią nas przed palącym słońcem, a w razie załamania pogody również przed chłodem.
Widoki z góry wynagradzają wszystkie trudy. Panorama jest naprawdę imponująca. Z jednej strony 3 milionowa metropolia z pięknym stadionem wzniesionym na mistrzostwa świata 2010, nad którym góruje charakterystyczna skała Głowy Lwa. Z drugiej zaś strony piękne plaże i majaczący w oddali Przylądek Dobrej Nadziei.

Widok z Góry Stołowej na Głowę Lwa
Widok z Góry Stołowej na Camps Bay

4. WYBRZEŻE PARKU NARODOWEGO ADDO ELEPHANT

Wyobraźcie sobie plażę długą na 80 i szeroką na 5 kilometrów, pełną wysokich na kilkadziesiąt metrów wydm i do tego całkowicie bezludną, a jedynym dźwiękiem jaki słyszycie jest szum fal oceanu. Tak właśnie wygląda wybrzeże Parku Narodowego Addo Elephant. Parku, który jest powszechnie znany z największego zagęszczenia słoni na kilometr kwadratowy. Ten położony nad Oceanem Indyjskim obszar zwany polem wydmowym Alexandria jest jednym z najpiękniejszych odcinków południowoafrykańskiego wybrzeża, jednak jego nadmorska część jest często pomijana przez turystów. Jest to jednocześnie największe i najlepiej zachowane pole nadmorskich wydm na całej półkuli południowej i stale zmieniający się ekosystem. Każdego roku wiatr nawiewa 375 000 metrów sześciennych piasku, czyli tyle ile potrzeba na wypełnienie 200 tysięcy piaskownic.
Jeśli ktoś zna Wydmy Maspalomas na Gran Canarii to te w RPA są kilkadziesiąt razy rozleglejsze, a do tego nie znajdziemy tam niemal żadnych turystów. Idealne miejsce na relaks i całkowity odpoczynek od otaczającej nas cywilizacji.

Pola wydmowe Alexandria w Parku Narodowym Addo Elephant
Jeden z największych na świecie pas nadmorskich wydm

5. PRZYLĄDEK DOBREJ NADZIEI

Przez wielu mylnie uznawany za najdalej na południe wysunięty fragment Afryki i miejsce gdzie stykają się dwa oceany. To miano należy się Przylądkowi Igielnemu znajdującemu się ponad 100 km na południowy wschód. Przylądek Dobrej Nadziei jest za to najbardziej znany i zdecydowanie piękniejszy. Odkryty w 1488 roku przez portugalskiego żeglarza Bartolomeo Diasa, co jest bardziej adekwatną nazwą z racji wyjątkowo kapryśnej pogody, jaka tu panuje.
Przylądek Dobrej Nadziei znajduje się na krańcu długiego na 30 kilometrów Półwyspu Przylądkowego, którego cenne przyrodniczo obszary chroni park narodowy. Półwysep przecina malowniczo położona trasa, z której roztaczają się wspaniałe widoki na atlantyckie wybrzeże raz po jednej raz po drugiej stronie. Co chwila wyłaniają się piękne, dzikie plaże. Z powodu lodowatej wody i bardzo silnego wiatru, nie nadają się one do kąpieli nawet w lecie, ale są idealnym miejscem dla miłośników kitesurfingu.
Kulminacyjnym punktem Półwyspu Przylądkowego jest Cape Point z wysokimi na ponad 200 metrów klifami, gdzie woda oceanu z hukiem rozbija się o skały. Znajduje się tu punkt obsługi turystów, a ponad wszystkim góruje stara latarnia morska. Na miejscu jest mnóstwo ścieżek spacerowych i punktów widokowych. Nie należy jednak mylić Cape Point z Przylądkiem Dobrej Nadziei. Ten jest nieco dalej na zachód, ponad piękną zatoczką ze złocistym piaskiem.
Jedną z atrakcji u wylotu Półwyspu Przylądkowego jest Boulders Beach znana z licznej populacji afrykańskich pingwinów. Plaża pełna ogromnych, granitowych głazów, jest osłonięta od wiatru i zewnętrznych prądów, dzięki czemu woda ma przyjemną temperaturęa a dodatkową atrakcją jest możliwość zrobienia sobie zdjęcia z tymi sympatycznymi zwierzętami.

Cape Point i Przylądek Dobrej Nadziei
Zamieszkała przez pingwiny Boulders Beach

6. PARK NARODOWY KRUGERA

Park Narodowy Krugera – tego miejsca nie trzeba przedstawiać miłośnikom przyrody. Punkt obowiązkowy na trasie każdej wycieczki po Południowej Afryce. Liczący ponad 20 000 km2 park nie jest ani największy ani najstarszy, ale zdecydowanie jeden z najbardziej popularnych, głównie z racji łatwej dostępności i dogodnej infrastruktury. Jest to jedno z tych miejsc w Afryce, gdzie możemy spotkać wszystkich przedstawicieli z tzw. wielkiej piątki, czyli: słonia, nosorożca, bawołu, lwa i lamparta. Nie jest to łatwe, szczególnie w porze deszczowej, czyli w okresie lata, kiedy bujna zielona roślinność stanowi doskonałe schronienie dla zwierząt szukających kryjówki.

Sposobów na zwiedzanie Parku Krugera jest wiele. Dla zamożnych turystów z zachodu najpopularniejszą formą jest jeep safari z lokalnym przewodnikiem. Można wykupić kilkudniowe wycieczki z noclegiem w obrębie parku i nocnym tropieniem zwierząt. Na terenie parku powstało ponad 20 ogrodzonych kempingów oraz kilkanaście prywatnych lodży oferujących zakwaterowanie o różnym standardzie – od podstawowego aż po luksusowe wille. Niestety tego typu atrakcja przekraczała możliwości budżetowe przeciętnego polskiego turysty.
Park można zwiedzac również korzystając z prywatnego lub wynajętego samochodu. Wówczas należy jedynie uiścić opłatę ok 100 zł i można zwiedzać park na własną rękę przestrzegając wszystkich panujących tam zasad. Wiąże się to niestety z niewychodzeniem z samochodu i nie zjeżdżaniem z wyznaczonych dróg.
Dla osób nastawionych na prawdziwą afrykańską egzotykę i widoki jak z filmów przyrodniczych Park Narodowy Krugera może być rozczarowaniem szczególnie w porze deszczowej (pomiędzy listopadem a marcem), kiedy tutejsza bujna zieleń zupełnie nie przypomina afrykańskiej sawanny. Wśród zielonej gęstwiny dużo trudniej wypatrzyć dzikie zwierzęta. Szansa na spotkanie lwa czy nosorożca jest znikoma, nie wspominając już o lamparcie, który zazwyczaj kryje się w największej gęstwinie. Z wielkiej piątki jedynie słonie i bawoły łatwo wypatrzyć z racji ich ogromnych rozmiarów i sporej populacji która zamieszkuje Park Krugera.

Park Krugera zamieszkuje populacja ponad 5000 słoni

7. PLAŻE KAPSZTADU

Jedną z największych atrakcji okolic Kapsztadu są plaże, które można zaliczyć do najpiękniejszych na świecie. Ze względu na zimne prądy i silne wiatry nawet w lecie, gdy temperatura powietrza przekracza 30 stopni, woda w Oceanie Atlantyckim jest zawsze zimna. Sprawia to, że tutejsze plaże nie nadają się do kąpieli, ale dzięki temu nie są tłumnie odwiedzane przez turystów i zachowały swój dziki charakter.
Przykładowo plaża Noordhoek – jedna z największych jakie w życiu widziałem, szeroka na 500 metrów i długa na 10 km jest zupełnie pusta. Gdyby tak piękna plaża znajdowała się w Europie, nawet pomimo zimnej wody (patrz Bałtyk), byłyby na niej dziesiątki tysięcy turystów.
Do najsłynniejszych należą zatokowe plaże położone u stóp Góry Stołowej. Widać je doskonale z Chapman’s Peak Drive – jednej z najbardziej malowniczych dróg Południowej Afryki, ciągnącej się u stóp Parku Narodowego Góry Stołowej. Miejsce to śmiało można nazwać Beverly Hills Afryki z racji ekskluzywnych rezydencji, które wyrosły nad brzegiem morza. RPA to kraj ogromnych kontrastów i obok rozległych dzielnic slumsów, zwanych townships, można znaleźć oazy luksusu zamieszkałe przez milionerów. Najpopularniejszą plażą na tutejszym wybrzeżu jest Camps Bay, położona u stóp skał zwanych 12 Apostołami. W wielu rankingach uznawana jest za najpiękniejszą plażę RPA, ale co za tym idzie również najliczniej odwiedzaną. Na uwagę zasługują również piękne zatokowe plaże Hout Bay, niewielka, dzika Sandy Beach i Llandudno Beach.

Plaża Noordhoek
Camps Bay położone u stóp Dwunastu Apostołów

8. MAGWA FALLS

Najwyższym wodospadem RPA jest Tugela Falls, największym Augrabies Falls, a najbardziej malowniczym Wodospad Magwa znajdujący się w Prowincji Przylądkowej Wschodniej. Wodospad znajduje się z dala od wszelkich miejscowości turystycznych i większych skupisk ludności i mało kto o nim słyszał. Aby do niego dotrzeć trzeba jechać kilkanaście kilometrów szutrową drogą. Początkowo trudno dostrzec wodospad. Przez las płynie spokojny potok, który nagle się urywa i spada z hukiem do głębokiego na niemal 150 metrów skalistego wąwozu. Aby podziwiać wodospad w pełni trzeba przejść kilkaset metrów na drugi brzeg. Widoki zapierają dech. Prawdziwa, autentyczna afrykańska przyroda w żaden sposób nie skażona przez cywilizację. Warto tam pojechać zanim to miejsce zostanie zepsute przez masową turystykę.

9. WILD COAST

Jeden z najbardziej malowniczych odcinków południowoafrykańskiego wybrzeża, niemal zupełnie nie odkryty przez turystów, a do tego jedno z niewielu miejsc w RPA, gdzie woda w oceanie jest ciepła przez cały rok. Tym co wyróżnia Dzikie Wybrzeże jest urozmaicona linia brzegowa z pięknymi formacjami skalnymi oraz … krowy, które można spotkać niemal wszędzie: na drogach i na plażach, wypoczywające w promieniach tropikalnego słońca.
Wzdłuż wybrzeża biegnie jedna z najpiękniejszych nadmorskich tras trekkingowych w Afryce.
Do największych atrakcji regionu należy Hole in the Wall, czyli wyrzeźbiona przez potęgę oceanu formacja skalna tworząca naturalny most.
Wild Coast jest również świetnym miejscem na wypoczynek dla miłośników beztroskiego leniuchowania. W okolicach Port St Johns znajdziemy kilka ładnych zatokowych plaż z ciepłą wodą, położonych w malowniczej scenerii w otoczeniu bujnej egzotycznej roślinności.

Hole in the Wall i krowa na plaży - dwa symbole Wild Coast
Piękne zatokowe plaże w okolicach Port St. Johns

10 . GARDEN ROUTE

Jadąc z Kapsztadu w kierunku Durbanu, po około 300 kilometrach pustynny krajobraz zmienia się w kipiące zielenią ogrody. To Garden Route, czyli liczący 300 km odcinek wybrzeża, rozciągający się od Mossels Bay po ujście Storms River. Swą nazwę zawdzięcza bujnej, zawsze zielonej roślinności i licznym kwiatom, które kwitną przez cały rok. Garden Route ma jeden z najbardziej łagodnych klimatów na świecie, ustępując jedynie Hawajom, a temperatury przez cały rok oscylują w granicach 20-25 stopni. Na wybrzeżu powstały liczne eleganckie kurorty z ekskluzywnymi rezydencjami i hotelami, gdzie mieszka i wypoczywa elita Południowej Afryki. Do najpopularniejszych zaliczają się Plettenberg Bay, Mossels Bay i Knysna z pięknymi, szerokimi piaszczystymi plażami.
Największą atrakcją regionu jest Park Narodowy Tsitsikama, chroniący obszar pierwotnego lasu deszczowego i dzikiego wybrzeża z licznymi zatokami, cyplami i skalistymi klifami. W parku wytyczono dziesiątki tras pozwalających na poznanie tego malowniczego zakątka Południowej Afryki. Najpopularniejsze z nich znajdują się u ujścia Storms River, gdzie nad rzeką przewieszono stalowe mostki i wyznaczono liczne punkty widokowe.
Do głównych atrakcji Garden Route zalicza się Blaukrans Bridge, gdzie znajduje się jedno z najwyższych – liczące 216 metrów bungee na świecie

Park Narodowy Tsitsikama
Blaukrans Bridge - jedno z najwyższych bungee na świecie