Argentyna - informacje praktyczne

23-02-2019
2
0

Patagonia – jedna z najbardziej niedostępnych i najpiękniejszych krain na naszej planecie, bezkresne pustynie, dzikie atlantyckie wybrzeże, strzeliste szczyty Andów i śnieżnobiałe lodowce schodzące niemal do samego oceanu.

Wakacje w Patagonii były niemal od zawsze na liście moich podróżniczych marzeń. Marzeń, które z racji olbrzymiej odległości i bardzo wysokiej ceny wydawały się niemożliwe do spełnienia. Rzeczywistość potrafi jednak pozytywnie zaskakiwać i jesienią 2018 roku udało mi się zorganizować dla grupy 4 osób wyprawę do Patagonii.
Na podstawie naszej podróży, która miała miejsce na przełomie listopada i grudnia 2018 roku przygotowaliśmy szereg informacji praktycznych , które mogą być pomocne przy organizowaniu wyjazdu na własną rękę do Argentyny.

Jak dostać się do Argentyny i ile to kosztuje

Ameryka Południowa od zawsze była kontynentem o najwyższych cenach biletów lotniczych. Znalezienie połączenia poniżej 3 tysięcy złotych niemal graniczy z cudem. W przypadku podróży do Patagonii ta cena jest jeszcze o około tysiąc złotych wyższa gdyż trzeba doliczyć niemałe koszty przelotu z Buenos Aires na południe kraju.
Rzeczywiście w przypadku wylotów z Polski mamy niewiele opcji w rozsądnych cenach. Zazwyczaj są to loty z Warszawy przez Madryt lub Paryż, ale jest wręcz niemożliwe znalezienie oferty poniżej wcześniej wspomnianej granicy 3 tys.
Sytuacja ulega zmianie gdy poszukamy wylotów z innych europejskich lotnisk położonych w odległości kilku godzin jazdy samochodem od naszego kraju. W naszym przypadku czyli osób mieszkających w Krakowie mamy w promieniu 5-6 godzin jazdy dostępne lotniska w Berlinie, Pradze i Wiedniu i to z tego ostatniego udało nam się znaleźć lot do Buenos Aires za 2300 zł. Nie była to jakaś wyjątkowa promocja, tylko regularna cena na wiele dat dostępnych w listopadzie, grudniu i na początku stycznia. Nasz lot z Wiednia z przesiadką w Istambule i 11 godzinną przerwą, realizowany był przez jedne z najlepszych Europejskich linii - Turkish Airlines.
W przypadku 11 godzinnej nocnej przerwy w Turcji warto wykupić wizę i skorzystać z taniego noclegu w hotelu przy lotniku w Istambule. Koszt Wizy to 25 USD a nocleg można znaleźć w przedziale 50-100 zł za osobę. Lot z Istambułu do Buenos realizowany Boeingiem 777, odbywa się z międzylądowaniem w Sao Paulo, przy czym w Brazylii nie ma możliwości opuszczenia pokładu.

Boeing 777 ER operujący na trasie z Istambułu do Buenos Aires

Argentyna – przepisy wizowe

Obywatele Polski nie mają obowiązku posiadania wizy przy wjeździe do Argentyny pod warunkiem pobytu nieprzekraczającego 90 dni. Nie ma żadnych wymogów formalnych, które należy spełnić, poza posiadaniem paszportu ważnego co najmniej 6 miesięcy od daty zakończania pobytu. To samo dotyczy Chile jeśli planujemy odwiedzić ten kraj przy okazji podróży po Patagonii.

Pieniądze i ceny w Argentynie

Argentyńską walutą jest peso (ARS). Argentyńczycy używają dla swojej waluty symbolu takiego samego jak amerykański dolar $.
W niektórych przypadkach płacąc za nocleg lub usługi turystyczne akceptowe są dolary amerykańskie.
Większość sklepów, hoteli i restauracji akceptuje karty kredytowe, może się jednak okazać ze akceptują tylko kartę jednej organizacji (Visa lub Mastercard lub Maestro). Warto o to zapytać przed dokonaniem zakupów.
Nawet w dużych miastach kantory są rzadkością. W większości wypadków w celu wymiany waluty trzeba się udać do banku i za każdym razem okazać paszport. Można również wymienić pieniądze na lotnisku w Buenos Aires a kurs wymiany jest całkiem korzystny.

W roku 2018, w którym mieliśmy okazje spędzać wakacje w Argentynie, kraj ten doświadczył poważnego kryzysu walutowego, w związku z czym peso znacznie straciło na wartości i było jedną z najsłabszych walut świata. Wiąże się to z bardzo wysoką inflacją przekraczającą 20%, ale z drugiej strony peso osłabiło się również do polskiego złotego i ceny stały się bardzo przystępne. W momencie naszego pobytu jedno peso miało równowartość 0,1 PLN. Dla porównania na początku 2018 roku było to niemal 0,2 PLN a 10 lat temu 1 PLN. Dzięki słabej walucie, kraj, który niegdyś uchodził za bardzo drogi, stał się w wielu przypadkach sporo tańszy niż Polska.
Ceny produktów spożywczych są na zbliżonym poziome. Ceny noclegów w hotelach i apartamentach zaczynają się od 50 zł za osobę w obiektach niższych kategorii a za 100-150 zł/os można znaleźć zakwaterowanie na naprawdę dobrym poziomie.
Ceny w restauracjach również są bardzo przystępne. Za równowartość kilkunastu złotych można zjeść lekki obiad a za 60 zł pysznego steka z dodatkami i winem w dobrej restauracji.
Pozytywnym zaskoczeniem jest również cena paliwa, które w okolicach Buenos Aires oraz w centralnej części kraju kosztowało 40 ARS (4 zł) za litr benzyny a na południu nawet poniżej 30 ARS.
To wszystko sprawia, że za równowartość 100-150 zł można spokojnie przeżyć dzień mając zapewniony dach nad głową, przyzwoite jedzenie i transport.

Kiedy jechać do Argentyny

Argentyna położona jest na półkuli południowej, tak więc pory roku są odwrotne do tych w Polsce. Kiedy u nas jest zima, tam słońce grzeje najmocniej i temperatury są najwyższe. Z racji olbrzymich rozmiarów i bardzo dużej rozciągłości równoleżnikowej w kraju występuje wiele stref klimatycznych. Północne krańce są ciepłe przez cały rok i można je odwiedzać o każdej porze. Jeśli planujemy podróż do Patagonii najlepszym okresem pod względem pogody będzie patagońskie lato czyli pora od połowy listopada do końca marca. Patagońskie lato wcale nie oznacza, że temperatury będą typowo letnie. Zazwyczaj można się spodziewać około 20 stopni i przewagi dni słonecznych, ale są wyjątki. Pomimo, że region położony jest na tych samych szerokościach geograficznych co Polska, to nawet w środku lata można trafić na chłodne dni z temperaturą poniżej 10 stopni, lodowatym wiatrem, a nieco wyżej w górach nawet z opadami śniegu. Mówi się, że w Patagonii w ciągu zaledwie kilku godzin można doświadczyć wszystkich czterech pór roku i jest to zgodne z prawdą a to wszystko za sprawą bliskości Antarktydy, która znajduje się w odległości zaledwie półtora tysiąca kilometrów.
Argentyńskie lato to również czas lokalnych wakacji, które zaczynają się w połowie grudnia. W tym okresie ceny noclegów idą w górę a w najpopularniejszych atrakcjach można spotkać więcej lokalnych turystów. Dlatego naszym zdaniem najlepszym okresem na wakacje w Argentynie jest druga połowa listopada i początek grudnia i właśnie w tym czasie odbyliśmy naszą podróż po Patagonii.

W ciągu jednego dnia można zażywać kąpieli i wspinać się po ośnieżonych szczytach

Co warto zobaczyć w Argentynie

Argentyna to jeden z największych, najbardziej różnorodnych i najpiękniejszych krajów świata. Powierzchnia Argentyny jest 9 krotnie większa niż powierzchnia Polski, a ilość atrakcji tak duża, że miesięczny pobyt to absolutne minimum żeby zobaczyć przynajmniej te najciekawsze. Ten południowo amerykański kraj oferuje wszystko czego dusza podróżnika zapragnie. Mamy tu zarówno piękne piaszczyste plaże wokół Mar del Plata, jak i wspaniałe, dzikie atlantyckie wybrzeże zamieszkałe przez ogromną ilość morskich ssaków. Jednym z takich miejsc jest Półwysep Valdes, gdzie można podziwiać z bliska m.in. wieloryby, orki oraz lwy morskie. Południowa część Patagonii to zarówno surowe, monotonne pustynne krajobrazy, jak i jedne z najpiękniejszych gór świata – patagońskie Andy ze wspaniałymi strzelistymi szczytami Mount Fitzroy, Cerro Torre czy Torres del Paine (te ostatnie po Chilijskiej stronie), które po dziś dzień są jednym z największych wspinaczkowych wyzwań. Południowa część Argentyny i Chile to również największa na świecie lodowce znajdujące się poza strefą arktyczną znane jako Lądolód Patagoński Południowy. W tej części świata nie trzeba wychodzić wysoko w góry aby zobaczyć olbrzymie połacie wiecznego śniegu i lodu. Często schodzą one tutaj często aż do poziomu morza. Najlepszym przykładem jest słynny lodowiec Perito Moreno – nie największy ale najłatwiej dostępny dla turystów i jeden z najbardziej spektakularnych, opadający do błękitnego jeziora pionową 70-metrową ścianą lodu.

Lodowiec Perito Moreno - jedna z największych atrakcji Patagonii

Jedną z największych atrakcji Patagonii i Argentyny jest słynna Ruta 40 czyli biegnąca wzdłuż całego kraju na długości ponad 5000 km droga, rozpoczynająca się nad cieśniną Magellana, a kończąca na spalonej słońcem pustynnej wyżynie przy granicy z Boliwią. Trasa biegnie wzdłuż łańcucha Andów, przecinając 20 parków narodowych i co chwilę zmieniając swój charakter. Południowa część to wspaniałe widoki na strzeliste wierzchołki Mt Fitzroy, Cerro Torre oraz patagońskie lodowce. Następnie Ruta 40 przecina krainę jezior i zielone obszary Bariloche, by przez wulkaniczną krainę doprowadzić do winnych regionów Mendozy położonych u podnóża andyjskich szczytów z najwyższą górą Ameryki Południowej Aconcaguą. Północna część Ruta 40 to zawsze gorąca pustynna kraina prowincji Salta z marsjańskimi krajobrazami. To w tym regionie trasa wznosi się na 5000 metrów nad poziom morza. Na pokonanie całej trasy z Rio Gallegos do granicy z Boliwią potrzeba co najmniej 2 tygodni a jeśli chcemy odwiedzić wszystkie znajdujące się wzdłuż niej atrakcje to warto zaplanować co najmniej miesięczny urlop.

Droga do El Chalten w pobliżu słynnej Ruta 40

Wspominając o największych atrakcjach Argentyny nie można zapomnieć o Bariloche. Ten region jest nieco mniej znany europejskim turystom, ale organizując podróż po Argentynie warto zatrzymać się tu przynajmniej na kilka dni. Po Drugiej Wojnie Światowej region ten łudząco przypominający alpejskie krajobrazy, zasłynął jako miejsce schronienia dla wielu hitlerowskich zbrodniarzy. W dzisiejszych czasach Bariloche to największy i najbardziej znany kurort narciarski na półkuli południowej. Ponad 100 kilometrów tras narciarskich przyciąga zimą miłośników białego szaleństwa z całej Argentyny i Brazylii. Latem Bariloche to prawdziwa mekka dla miłośników turystyki aktywnej. Góry, jeziora, rwące rzeki stwarzają idealne warunki do uprawianie trekkingu, canyoningu, raftingu, kajakarstwa czy turystyki rowerowej, a to wszystko w otoczeniu jednych z najpiękniejszych scenerii Ameryki Południowej.

Bariloche - zimowa stolica Argentyny

Spędzając wakacje w Argentynie nie można zapomnieć o słynnym regionie winnym Mendoza. Pobyt w tym historycznym mieście daje wspaniałą okazje na degustację najlepszych argentyńskich win - Malbec. Mendoza jest także doskonałą baza wypadową dla osób chcących zdobyć najwyższy szczyt Ameryki Południowej - Aconcague mierzącą 6960 m. Trekking na Aconcaguę to wyzwanie dla najsprawniejszych turystów o doskonałej kondycji i wydolności. Na tej wysokości większość osób nie jest w stanie poradzić sobie z małą ilością tlenu. Do tego trzeba mieć odpowiednie wyposażenie gdyż bez względu na porę roku temperatury na szczycie mogą spadać poniżej minus 20 stopni, a wiejący ponad 100 km na godzinę wiatr, jeszcze bardziej potęguje odczucie zimna. Jeśli jesteśmy gotowi na te wyzwania i opłacimy wstęp do parku w kwocie niemal tysiąca dolarów amerykańskich, musimy zarezerwować jeszcze co najmniej tydzień aby zdobyć najwyższy szczyt Ameryki Południowej.

Region winny Mendoza położony u stóp najwyższych szczytów Andów

W Argentynie znajduje się również jeden z największych i najbardziej spektakularnych wodospadów świata. Mowa oczywiście o Wodospadach Iguazu znajdujących się na granicy argentyńsko-brazylijskiej. Wodospad a właściwie Wodospady Iguazu to system ponad 270 progów skalnych z których najwyższy liczy ponad 80 metrów wysokości. Spadająca z hukiem woda słyszalna jest z odległości ponad 20 km.

Iguazu - najsłynniejszy wodospad Ameryki Południowej

Wymieniając największe atrakcje Argentyny nie sposób zapomnieć o jej stolicy Buenos Aires. Ojczyzna tanga jest zdecydowanie najpiękniejszym miastem Argentyny i prawdopodobnie całej Ameryki Południowej. W boskim Buenos Aires można znaleźć praktycznie wszystko: zarówno nowoczesne dzielnice z drapaczami chmur jak i historyczną zabudowę z eleganckimi secesyjnymi kamienicami. Szerokie aleje z kilkunastoma pasami krzyżują się tu z wąskimi uliczkami z ciasną zabudową. Nie brakuje również pięknych parków z egzotyczną roślinnością i ogrodami kwiatowymi, ale również zaniedbanych dzielnic slumsów zamieszkałych przez najbiedniejsze warstwy społeczne. Buenos Aires to również miasto najwspanialszych teatrów na świecie, których znajdziemy tu ponad sto, a także doskonałych restauracji serwujących najlepsze steki na świecie.

Jak podróżować po Argentynie

Argentyna z racji swoich rozmiarów i bardzo dużej rozciągłości równoleżnikowej (z północy na południe wynosi ona ponad 3 tys. kilometrów) nie jest krajem łatwym do podróżowania. Największe atrakcje znajdują się w różnych częściach i nie jest możliwe odwiedzenie wszystkich nawet jeśli dysponujemy miesięcznym urlopem. Sposobów podróżowania po tym kraju dziewięć razy większym niż Polska jest kilka.
Najszybszym jest oczywiście samolot, który jest równocześnie najbardziej kosztowny. Niestety tanie linie dotarły do Argenyny w bardzo ograniczonym stopniu. Planując podróż samolotem jesteśmy zdani na narodowych przewoźników oraz linie Norwegian, które oferują wysokie ceny w porównaniu do europejskich standardów. Buenos Aires ma połączenia lotnicze z wszystkimi większymi miastami Argentyny, które dysponują portem lotniczym. Ze stolicy możemy się dostać do południowej części Patagonii na jedno z tamtejszych lotnisk w Rio Gallegos, El Calafate czy do Chilijskiej Ushuai. Ceny biletów w dwie strony często przekraczają 1000 zł, ale jeśli dysponujemy ograniczona ilością czasu, jest to jedyny sposób aby dostać się do Patagonii.
Regularne połączenia lotnicze odbywają się również do innych popularnych wśród turystów miejsc takich jak Bariloche, Mendoza czy Iguazu. W tym przypadku ceny są znacząco niższe i można trafić na bilety w dwie strony poniżej 500 zł. Jeśli zdecydujemy się na podróż po Argentynie samolotem, to koszt kilku przelotów wewnętrznych może przekroczyć koszt biletu z Europy do Argentyny, a dodatkowo nie będzie nam dane poznać prawdziwego piękna kraju z dala od najbardziej uczęszczanych miejsc.

Drugą opcją jest zdanie się na lądowy transport publiczny a dokładnie na autokary, które są najpopularniejszym i chyba najlepiej rozwiniętym środkiem transportu po Argentynie. Autobusy najpopularniejszych przewoźników docierają w niemal każdy zakątek kraju. Do wyboru jest wiele regionalnych linii a podróż jest wygodna i nawet na długich dystansach nie czuć zmęczenia. Ceny niestety nie należą do najniższych i koszt przejechania 100 km to około 30 zł. Wadą tego środka transportu są również olbrzymie dystanse, które trzeba pokonać jeśli chcemy przebyć trasę do najbardziej odległych zakątków. Podróż z Buenos Aires do Patagonii to co najmniej 3 dni ciągłej drogi.

Jedną z opcji wartą rozważenia, na którą my zdecydowaliśmy się organizując nasze wakacje w Argentynie, jest wynajęcie samochodu. Ceny wynajmu są na dużo wyższym poziomie niż w Europie czy nawet w RPA lub Panamie, po których również przemieszczaliśmy się wynajętym autem. Wynajem najtańszego auta w Argentynie na 3 tygodnie to koszt co najmniej 3 tysięcy złotych jeśli zdecydujemy się na lokalną firmę. Od znanych sieciowych wypożyczalni dostaniemy najbardziej podstawowe auto za równowartość ok 3500 zł za 3 tygodnie. W przypadku podróży w grupie nie jest to bardzo duży koszt i nawet doliczając cenę paliwa wyjdzie sporo taniej niż samolot, czy nawet transport autokarem. Dlatego zawsze przed wyjazdem szukam osób na wyjazd tak aby zorganizować podróż w co najmniej 4 osobowej ekipie.
Myśląć o wypożyczeniu samochodu typu SUV, który jest rekomendowany jeśli chcemy przejechać słynną Rutę 40, musimy się liczyć z kosztem rzędu nawet ponad 10 tys za 3 tygodniowy okres wynajmu.
Do wypożyczenia auta i podróży po kraju wystarczy polskie prawo jazdy i karta kredytowa z limitem wystarczającym na pokrycie wkładu własnego. Ten jest zróżnicowany w zależności od wypożyczalni. My musieliśmy zablokować na koncie równowartość 1200 zł.
Ceny paliwa są zróżnicowane i wahają się od 30 ARS (ok 3 zł) w południowych prowincjach do 40 ARS (ok 4 zł) w prowincjach centralnych. Pomimo niskich cen paliwa ten koszt w naszym przypadku i tak był niedoszacowany ze względu na olbrzymie odległości jakie pokonaliśmy. Należy pamiętać o tankowaniu zawsze gdy mamy mniej niż 1/3 baku. W południowych prowincjach może się zdarzyć że przez 200 km nie natrafimy na żadną stację benzynową.

Nasza trasa podróży po Argentynie

Planując podróż po Argentynie wynajetym autem i mając jedynie 3 tygodnie urlopu do dyspozycji trzeba pójść na kompromis. Nie jest możliwe zwiedzenie całego kraju i poznanie wszystkich atrakcji w tak krótkim czasie. Argentyna jest ogromna i przejechanie jej z południa na północ to ponad 5 tys. kilometrów, na które trzeba przeznaczyć minimum 5-6 dni pod warunkiem jazdy cały dzień bez dłuższych postojów.
Najważniejszym punktem naszego programu była południowa część Patagonii z lodowcem Perito Moreno, słynnym Torres del Paine i argentyńskim El Chalten. Tak zaplanowaliśmy trasę aby spędzić na południu około 10 dni, które wydają się wystarczające na odwiedzenie większości głównych atrakcji. Niestety zabrakło już czasu na Ziemię Ognistą i dłuższy pobyt w Chile, ale zalezało nam na odwiedzeniu również innych miejsc w Argentynie.

Po przylocie do Buenos Aires udalismy się do La Platy, gdzie znajduje sie największa w Argentynie katedra. Kolejnym Punktem był wakacyjny kurort Villa Gesell położony w regionie Mar del Plata. Tutejsze wybrzeże to kilkaset kilometrów piaszczystych plaż, będących ulubionym miejscem letniego wypoczynku dla mieszkańsców Buenos Aires. Pod koniec listopada woda w oceanie nie nadaje się jeszcze do kapieli ale i tak warto się tu zatrzymać dla chwili relaksu na plaży przy szumie oceanu. Tym bardziej, że pod koniec listopada nie ma jeszcze turystów a ceny noclegów są na bardzo niskim poziomie.
Jadąc dalej na południe w kierunku El Calafate postanowilismy się zatrzymać na dzień na Półwyspie Valdes. Znajduje się on na atlantyckim wybrzeżu w północnej częsci Patagonii i znany jest przed wszystkim jako doskonałe miejsce do obserwacji wielkich morskich ssaków. Do połowy grudnia w tutejszej zatoce można spotkać dziesiatki wielorybów w ich naturalnym środowisku. Atrakcja nie należy do tanich - półtoragodzinny rejs to wydatek 1750 ARS (czyli 175zł), ale zdecydowanie warto gdyż Półwysep Valdes to jedno z najlepszych na świecie miejsc do obserwacji dochodzących do 15 metrów długości Waleni Południowych.
Po drodze do El Calafate trzeba było zrobić jeszcze jeden postój i wybór padł na Comodoro Rivadavia - przemysłowe miasto, które nie ma nic do zaoferowania, ale przynajmniej jest szeroki wybór noclegów w przystepnej cenie.

Naszą bazą wypadową w południowej częsci Patagonii była popularna turystyczna miejscowośc El Calafate. To z niej udalismy sie na pobliski lodowiec Perito Moreno, do El Chalten znanego z pięknych szczytów Mount Fitzroy i Cerro Torre oraz do Puerto Natales w Chile, które jest bramą do Parku Narodowego Torres del Paine. Szczegółowy opis naszego pobytu TUTAJ.
Kolejnym etapem podróży po Argentynie była miejscowośc Bariloche - niegdyś znana jako schronienie dla hitlerowskich zbrodniazy a dziś słynąca z największej stacji narciarskiej na półkuli południowej i doskonałej bazy do uprawiania turystyki aktywnej. Trasa z El Calafate do Bariloche to częśc słynnej Ruta 40 prowadzącej przez całą Argentynę wzdłóż łańcucha Andów. Niemal 1500 km dzielące te 2 miasta pokonaliśmy w ciągu około 20 godzin bez zatrzymywania się na nocleg.
Podróżując dalej na północ do Mendozy - krainy win Malbec, położonej u stóp najwyższych sczytów Andów, ponownie zdecydowaliśmy się na przejazd Ruta 40. W tym przypadku był to poważny błąd. Trasa jest bardzo malownicza, ale wiele odcinków drogi nie zostało ukończonch i jadąć po szutrze bez terenowego auta, ryzykujemy urwaniem zawieszenia. Sporą częśc trasy trzeba pokonywać z prędkościa nie przekraczającą 50 km/h i dystans 1250 km, który mielismy pokonać w 12-14h zajął nam niemal 20 godzin jazdy.
Ostatnim odcinkiem podczas naszej podróży po Argentynie była wygodna trasa z Mendozy do Buenos Aires - w większości prowadzaca dwujezdniową drogą, której przejechanie zajęło niewiele ponad 10 godzin.
Drogi w Argentynie w przewazającej mierze są utrzymane w niezłym stanie. W szczególności główne drogi wzdłóż wybrzeża Atlantyku prowadzące od Buenos Aires aż po Rio Gallegos. Dzięki bardzo niewielkiemu ruchowi i brakowi policyjnych kontroli można bez problemu jeździć z prędkoscią ponad 150 km na godzinę, dzieki czemu nawet pokonywanie bardzo długich dystansów nie jest szczególnie uciążliwe. Można jedynie narzekac na monotonne pustynne krajobrazy, które niz zmieniają się przez setki kilometrów.
W czasie naszego 3-tygodniowego pobytu przejechaliśmy niemal 9000 km co łacznie zajęło około 80-90 godzin ciągłej jazdy.

Nasza trasa i niemal 9000 km pokonanych samochodem

Noclegi w Argentynie

Argentyna dysponuje bogatą bazą noclegową o zróżnicowanym standardzie. Oczywiście największy wybór miejsc noclegowych: hoteli, apartamentów i prywatnych mieszkań jest w dużych miastach - Buenos Aires czy Mendoza i w popularnych miejscowościach turystycznych takich jak El Calafate, Bariloche, Iguazu. Nieco inaczej sprawa wygląda na dalekiej prowincji w niewielkich miasteczkach położonych z dala od głownych osrodków, ale tutaj również można znaleźc pojedyncze hotele czy pensjonaty - jeśli tylko nie jesteśmy wybredni co do standardu.
Ceny sa bardzo zróżnicowane w zależności od standardu obiektu, sezonu i oczywiscie miejsca pobytu. Na przełomie listopada i grudnia ceny w popularnych miejscowowsciach zazwyczaj są kilkadziesiąt procent niższe niż w okresie światecznym, styczniu i lutym, kiedy argentyńczycy maja letnie wakacje.
W przypadku naszej raczej ekomicznej podróży wszystkie rezerwacje robilismy z dnia na dzień przez booking.com i ani raz nie trafił się problem z dostępnością pokoi mieszczacych się w naszym budzecie. Za niezłej klasy obiekty zarówno na atlantyckim wybrzeżu, jak i w Patagoni, Bariloche, Mendozie czy Buenos Aires trzeba liczyć po około 100-150 zł dziennie za osobę. Oczywiście dla mniej wymagających można znaleźć tańsze obiekty i spać za równowartośc około 50-80 zł, ale nie w każdym miejscu jest to możliwe.

Bezpieczeństwo

Argentyna obok Chile jest jednym z najbezpieczniejszych krajów Ameryki Łacińskiej. W porównaniu do sąsiedniej Brazylii turysta może się tutaj czuć naprawdę bezpiecznie. W czasie naszego 3-tygodniowego pobytu ani raz nie spotkaliśmy sie z sytuacją zagrażajacą zdrowiu i życiu. Dotyczy to zarówno sytuacji na drogach jak i zagrożenia przestepczoscią. Być może wynika to z tego, że niemal cały nasz pobyt odbywał sie na niemal bezludnych terenach Patagonii. Poziom bezpieczeństwa nie odbiega od tego spotykanego w krajach europejskich, co jest rzadkościa w Ameryce Południowej. Jedynym zagrożeniem są kieszonkowcy licznie wystepujący w dużych miastach a w szczególnosci w Buenos Aires. Sami bylismy świadkami kradzieży na jednej ze stacji metra w stolicy Argentyny.

Znajomość języka angielskiego w Argentynie

Jednym z największych problemów w czasie podrózy po Argentynie i wszystkich krajach Ameryki Łacińskiej jest brak znajomosci języka angielskiego przez tutejszych mieszkańców. Doświadczylismy już tego w czasie nasej podróży po Panamie a w Argentynie jest jeszcze gorzej. Poza nielicznymi wyjątkami w głównych miejscowościach turystycznych w hotelach wyższej klasy czy lokalnych biurach podróży, praktycznie nikt nie mówi w języku angielskim. Z mojego punktu widzenia nie wyobrażam sobie podrózy po Argentynie bez przynajmniej podstawowej znajomości jezyka hiszpańskiego.

Podsumowując Argentyna to jeden z najpiękniejszych i najbardziej różnorodnych krajów świata, w którym większośc globtroterów znajdzie coś dla siebie. Nie jest to może idealne miejsce na beztroskie lenistwo na plaży, ale wszyscy miłośnicy przyrody i aktywnego spędzania czasu poczują sie tu jak w raju. Dużym minusem są olbrzymie odległości, które trzeba pokonać, ale dobra infrastruktura, europejska kultura i wysoki poziom bezpieczeństwa, sprawiają, że jest to jeden z łatwiejszych krajów Ameryki Południowej do organizacji podróży na własną rękę.

Jeśli szukacie inspiracji, co warto zobaczyć w tym pięknym kraju, zapraszamy na relację z naszego pobytu w Patagonii.