Najciekawsze szlaki Małej Fatry

23-10-2019
1
0

Mała Fatra to od lat nasze ulubione góry na jednodniowe i weekendowe wypady z Krakowa. W małej Fatrze byliśmy wielokrotnie – o każdej porze roku i za każdym razem odkrywamy coś nowego. Góry szczególnie urokliwe są jesienią, kiedy tutejsze lasy mienią się wszystkimi odcieniami żółci i czerwieni. Wiele osób może się ze mną nie zgodzić, ale uważam, że jesienne małofatrzańskie krajobrazy są dużo ciekawsze niż te, które oferują Bieszczady. Słowackie góry są wyższe, bardziej urozmaicone, łatwiej dostępne z większości miast południowej Polski, a w pogodne weekendy również mniej zatłoczone. Mała Fatra to najbardziej różnorodne góry naszych południowych sąsiadów – prawdziwa Słowacja w miniaturze. Znajdziemy tu przypominające Tatry strzeliste szczyty Wielkiego i Małego Rozsutca, które wymagają odrobiny wspinaczki i obycia z wysokością. Na miłośników Bieszczad czeka grzbiet Krywańskiej Małej Fatry, który do złudzenia przypominające nasze połoniny. Spacerując po szlakach Sokolie i Boboty możemy się poczuć jak w Pieninach, a wędrując przez Janosikowe Diery mamy namiastkę Słowackiego Raju.

Niezależnie od tego czy dysponujemy jednym dniem czy całym weekendem, warto skorzystać z pięknej jesiennej pogody, aby poznać najpiękniejsze góry Słowacji. Dojazd z Krakowa i Aglomeracji Śląskiej nie powinien zająć dłużej niż 3 godziny.

Na terenie Parku Narodowego Małej Fatry do wyboru jest wiele tras, których przebycie zajmie od kilku do kilkunastu godzin. Niewątpliwą zaletą większości z nich jest to, że mają one charakter pętli i nie ma konieczności powrotu tą samą drogą.

Poniżej opisujemy dwie najciekawsze naszym zdaniem trasy Małej Fatry. Można je zaplanować na dwa jednodniowe wypady lub połaczyć w jedną długą trasę i spędzić cały weekend poznając wszystkie uroki najpiękniejszych gór Słowacji.

Janosikowe Diery i Wielki Rozsutec

Naturalnym wyborem na pierwszą wycieczkę po Małej Fatrze będzie trasa obejmująca dwie największe atrakcje tego pasma górskiego. Mowa o Janosikowych Dierach i Wielkim Rozsutcu, które można przejść w czasie jednej około 6-godzinnej wędrówki. Nie wydaje się to wielkim wyzwaniem, jednak trzeba mieć na uwadze, że do pokonania jest przewyższenie przekraczające 1000 metrów. Mapa z sugerowaną trasą

Najlepszą bazą wypadową będzie parking w niewielkiej wsi Stefanowa (koszt za dzień to około 5€), skąd wyruszycie żółtym, a następnie niebieskim szlakiem w kierunku Hornych Dier. Czym są Diery? W skrócie to zespół wąskich skalistych wąwozów, którymi płynie wartki górski potok, tworząc na swej drodze liczne kaskady i progi. Dla osób, które miały okazje być w Słowackim Raju ten widok będzie znajomy. Na trasie przygotowano szereg udogodnień w postaci kładek, drabinek, mostków i klamerek, które pozwalają bez większych trudności przebyć ten urozmaicony teren. Pokonanie Dier nie powinno zając więcej niż 45 minut, chyba że trafimy na duży ruch i zatory spowodowane przez mniej sprawnych turystów, co często się zdarza w pogodne weekendy.

Janosikowe Diery - najbardziej malowniczy szlak Małej Fatry
Wodospady, wąskie przesmyki, progi skalne to typowe elementy krajobrazu Janosikowych Dier
Sztuczne udogodnienie na szlaku przez Horne Diery
Najwyższa drabinka w wąwozie Horne Diery

Kolejnym etapem na trasie będzie Sedlo Medzirozsutce czyli przełęcz znajdująca się pomiędzy dwoma najbardziej charakterystycznymi szczytami Małej Fatry. Roztaczają się stąd piękne widoki na obydwa szczyty. Zawdzięczamy to intensywnemu wypasowi owiec, który doprowadził do znacznego wylesienie obszaru i odsłonił piękne panoramy. Jest to idealne miejsce na krótki odpoczynek, posiłek i zebranie sił przed dalszą trasą. Jeśli mamy rezerwę czasową można wybrać się na Małego Rozsutca, co nie powinno zająć więcej niż godzinę. Należy tylko wziąć pod uwagę, że znajduje się tam najtrudniejszy odcinek szlaku w Małej Fatrze i trzeba pokonać położoną ponad 30 metrową przepaścią półkę skalną, co osobom z lękiem wysokości może przysporzyć pewnego problemu.

Aby zdobyć Wielkiego Rozsutca musimy wrócić na czerwony szlak i rozpocząć stromą wspinaczkę. Przed nami do pokonania 400 metrów przewyższenia, ale już po 30 minutach marszu wychodzimy z lasu i naszym oczom ukazują się piękne widoki na małofatrzańskie szczyty i doliny. Pokonanie całej trasy od przełęczy na szczyt nie powinno zając więcej niż godzinę. Ostatni fragment to lekka wspinaczka po skałkach, ale w żadnym miejscu nie ma ekspozycji i nawet osoby z lekiem wysokości powinny się czuć pewnie. Na wierzchołku jest dużo miejsca co pozwala w spokoju cieszyć oczy fantastycznymi widokami. Te są chyba najpiękniejsze w całej Małej Fatrze. Z jednej strony widać znajdującego się w dole Małego Rozsutca i Horne Diery, które przed chwilą pokonaliśmy. Z drugiej strony wznosi się potężny masyw Stoha i cała małofatrzańska grań aż po najwyższe szczyty Wielkiego i Małego Krywania, górujących nad Doliną Vratną. Przy dobrej pogodzie doskonale widać Tatry Zachodnie a także Pilsko i Babią Górę. Jedyny mankament widoku z Rozsutca jest taki, że … nie widać z niego Rozsutca :). Pozostaje tylko zejście na przełęcz Medziholie – na pierwszym odcinku lekko eksponowane i ubezpieczone łańcuchem, a ponadto mało stabilne z powodu osypujących się spod stóp kamyczków. Całą trasę do przełeczy towarzyszą nam piękne widoki na masyw Stoha i pozostający w tyle skalisty szczyt Rozsutca. Ostatni odcinek to spokojne zejście leśną ścieżką z powrotem do Stefanowej, które nie powinno zająć dłużej niż godzinę.

Mały Rozsutez widziany z Przełęczy Medzirozsutce
Widok z Wielkiego Rozsutca na kopulasty wierzchołek Stoha
Jesienna panorama z Wielkiego Rozsutca tuż przed zachodem słońca
Skalisty masyw Wielkiego Rozsutca z Przełęczy Medziholie

Granią Małej Fatry - pętla wokół Doliny Vratnej

Do najciekawszych propozycji na jednodniową wycieczkę zaliczyć można również fragmenty czerwonego graniowego szlaku Małej Fatry. Biegnie on na długości 30 kilometrów od miejscowości Zazriva na północy aż po Żylinę na południowym zachodzie, przecinając najwyższe szczyty całego pasma. Najpiękniejszym naszym zdaniem odcinkiem jest trasa biegnąca od szczytu Południowy Gruń, przez Chleb i Vielki Krywań (najwyższe wzniesienie Małej Fatry), aż po Przełęcz Bublen. Ta część małofatrzańskiej grani okala położoną w dole – niemal tysiąc metrów poniżej, malowniczą Dolinę Vratną.

Najlepszą opcją będzie rozpoczęcie i zakończenie trasy na parkingu przy Chacie Vratna, gdzie swój początek ma kolejka gondolowa na Snilowskie Sedlo. Udając się żółtym szlakiem, spacerując leśną ścieżką, w niespełna godzinę dotrzemy do Chaty na Gruni. Ostatni odcinek przed schroniskiem oferuje fantastyczny, wręcz alpejski widok na masyw Wielkiego Rozsutca. Schronisko jest okazją na krótki postój przed najbardziej wyczerpującą częścią naszej pętli. Czeka nas bardzo strome, często śliskie podejście na Południowy Gruń. Częściowo pokonujemy je nartostradą a częściowo niezbyt wygodną ścieżką. Po około godzinie od schroniska docieramy w końcu na grań Małej Fatry i tu zaczyna się najbardziej malownicza część naszej wycieczki. Od tej pory idziemy cały czas po stosunkowo płaskim terenie mając po prawej stronie w dole Dolinę Vratną, a po lewej rysujące się w oddali Tatry, Wielkiego Chocza i szczyty Wielkiej Fatry. Za nami zostaje skalisty Wielki Rozsutec i kopulasty Stoh, które razem tworzą najpiękniejszą scenerię Małej Fatry. Ścieżka cały czas jest szeroka i wygodna. Momentami mijamy niewielkie skałki, które tylko dodają uroku. Jedynym większym podejściem jest wspinaczka ze Snilowskiej Przełęczy na Wielki Krywań. Tę opcje można pominąć obchodząc szczyt niebieskim szlakiem biegnącym poniżej, ale któż odmówiłby sobie przyjemności zdobycia najwyższego szczytu :). Stąd już tylko z górki, początkowo kontynuując spacer czerwonym szlakiem biegnącym granią a następnie żółtym, niebieskim i zielonym, zaczynającym się na Przełeczy za Kraviarskim.

Chata na Gruni a za nią szczyt Wielkiego Rozsutca
Wielki Rozsutec i Stoh - dwie najpiękniejsze góry Małej Fatry
Złota ... słowacka jesień w Małej Fatrze
Graniowy szlak Małej Fatry

Cała trasa liczy 15 kilometrów a jej przejście powinno zając około 8-9 godzin uwzględniając liczne postoje na zdjęcia. Mapa z trasą

Gdybym musiał wybrać, która trasa ciekawsza – Janosikowe Diery, Rozsutce czy graniowa trasa wokół Doliny Vratnej, miałbym nie lada dylemat. Każda jest inna i dostarcza różnego rodzaju wrażeń. Szlak przez Horne Diery i wspinaczka na Wielkiego Rozsutca to bardziej zróżnicowane, ciągle zmieniające się otoczenie i pewna dawka emocji w czasie pokonywania kładek, drabinek i delikatnej wspinaczki skałkowej. Spacer granią Małej Fatry to niezapomniane przeżycia wizualne, które towarzyszą nam niemal na całej trasie, szczególnie jeśli trafi się na słoneczny jesienny dzień. Moim zdaniem są to jedne z najpiękniejszych widoków w całych Karpatach.